alveo alveo alveo | Pozycjonowanie Stron Www Wnioskowanie

Skip to content

Categories:

Wieloschematowość

Niekiedy do jednej sytuacji ma zastosowanie wiele schematów; to, którym z nich rzeczywiście się posługu jemy, może zależeć od dostępności i od wzbudzenia schematu pod wpływem zdarzeń poprzedzających. Schemat może stać się bardziej dostępny w pamięci za sprawą ostatnich myśli i doświadczeń. Te niedawne zda rzenia mogą zatem wzbudzić określony schemat i spra wić, że będziemy myśleli o rzeczywistości w sposób z nim zgodny. Poleganie na schematach jest do pewnego stopnia przystosowawcze i funkcjonalne, ale ludzie mogą być nadgorliwymi teoretykami. Na przykład, jak dowo dzą badania nad efektem uporczywości, niekiedy upar cie trzymamy się swoich przekonań nawet wtedy, kiedy została wykazana ich bezpodstawność. Niekiedy znie kształcamy informację w taki sposób, by pasowała do na szych schematów. Przykładem tego jest efekt pierwszeń stwa: nasze pierwsze wrażenie dotyczące innej osoby wpływa na interpretację jej dalszego zachowania, które spostrzegamy w sposób zgodny ze schematem. Wreszcie schematy wpływają również na nasze postępowanie, są podstawą naszego działania. Najbardziej fascynującym tego przykładem jest samospełniające się proroctwo: sprawiamy, iż nasze schematy stają się prawdą, nieświa domie odnosząc się do innych w taki sposób, że ich re akcja stanowi dla nas potwierdzenie trafności schematu. Poza schematami wykorzystujemy też heurystyki wy dawania sądów, by poradzić sobie z wielką ilością infor macji społecznej, z którą mamy do czynienia. Heurystyki są nieformalnymi regułami stosowanymi przez ludzi, by wydawać sądy w sposób szybki i efektywny. Heurystyka dostępności dotyczy tego, jak łatwo możemy coś przywo łać na myśl. Ma to istotny wpływ na spostrzeganie przez nas świata. Heurystyka reprezentatywności pomaga nam rozstrzygnąć, jak podobna jest jedna rzecz do innej; posłu gujemy się nią, klasyfikując ludzi bądź sytuacje na podsta wie ich podobieństwa do przypadków typowych. Gdy wykorzystujemy tę heurystykę, mamy tendencję do igno rowania informacji o proporcji podstawowej, to znaczy o apriorycznym prawdopodobieństwie tego, że ktoś lub coś należy do tej kategorii. Ludzie posługują się również heurystyką zakotwiczenia/dostosowania Polega ona na tym, że jakaś informacja odgrywa rolę punktu zakotwicze nia czy punktu wyjściowego dla następnych ocen danego zjawiska. Choć wszystkie trzy heurystyki są użyteczne, mogą one także prowadzić do błędnych wniosków.

Posted in Bez kategorii.

Chemia Prawo Medycyna Psychologia

Po dwóch latach studiów słuchacze psychologii i medycyny osiągnęli większy postęp w rozwiązywaniu zagadnień statystycznych niż studenci prawa i chemii. Poprawa była szczególnie imponująca u studentów psy chologii kolejnych lat. Jest interesujące, że studenci różnych kierunków nie różnili się pod względem inteligencji ogólnej, na co wskazują jedna kowo dobre wyniki, które uzyskali, odpowiadając na podzbiór pytań z Graduate Record Exam. Wydaje się, że na trafność i logiczną popra wność ich wnioskowania przy rozwiązywaniu problemów dotyczących życia codziennego wpłynął raczej różny rodzaj kształcenia, w którym uczestniczyli (Nisbett, Fong, Lehman, Cheng, 1987). Tak więc są powody do optymizmu, jeśli chodzi o możliwość przezwyciężenia takich błędów, jakie udokumentowaliśmy w tym rozdziale. I nie musimy odbywać za awansowanych studiów, żeby tego dokonać. Niekiedy wystarczy po pro stu zastanowić się nad stanowiskiem przeciwstawnym do własnego, tak jak robili to uczestnicy badań przeprowadzonych przez Lorda i jego współpracowników (1984). Poza tym pomocne jest formalne kształcenie w zakresie statystyki — zarówno na poziomie podstawowym, jak i za awansowanym. Jeśli zatem bałeś się zajęć ze statystyki, nabierz otuchy: mogą one nie tylko stanowić spełnienie pewnego warunku ukończenia studiów, ale także czynnik poprawiający jakość twojego wnioskowania! Mianem poznania społecznego określa się dziedzinę badań nad tym, w jaki sposób ludzie selekcjonują, zapa miętują i wykorzystują informację w wydawaniu sądów i w podejmowaniu decyzji dotyczących rzeczywistości społecznej. Świat społeczny zawiera za dużo informacji, byśmy mogli w całości ją ogarnąć, zinterpretować i uwzglę dnić w swoim zachowaniu. Radzimy sobie z tym nadmia rem, stosując metodę oszczędności poznawczej: wy korzystujemy schematy i heurystyki wydawania sądów, które pomagają nam zinterpretować zachowania ludzi i sytuacje oraz odpowiednio zareagować. Schematy to struktury poznawcze, które organizują informację według pewnych tematów. Schematy wywierają silny wpływ na to, co z otrzymanej informacji zauważamy, o czym myś limy i co później pamiętamy. Kiedy spotykamy sytuację niejednoznaczną, interpretujemy ją zgodnie z naszym schematem. Zwykle łatwiej zauważamy i zapamiętujemy informację odpowiadającą naszym schematom, a lekcewa żymy i zapominamy informację niezgodną z nimi. Ponie waż ludzką pamięć ma charakter rekonstrukcyjny, „przy pominamy sobie” informację zgodną z naszymi schema tami nawet wtedy, gdy nigdy się z nią nie zetknęliśmy. Konsekwencją takiego zniekształcania tego, co spostrzega my, może być zjawisko wrogich mediów. Polega ono na tym, że każda z antagonistycznych, silnie zaangażowa nych w coś grup, spostrzega neutralne, zrównoważone przekazy mediów jako sobie wrogie. Ponieważ media nie przedstawiły faktów w jednostronnym ujęciu, które anta goniści spostrzegają jako prawdziwe, każda z grup jest przekonana, że są wobec niej negatywnie nastawione.

Posted in Bez kategorii.

Ludzkie podejście

Jedno podejście polega na wzbudzeniu w ludziach nieco więcej pokory w ocenie własnych zdolności rozumowania. Często mamy do swoich są dów zaufanie większe niż powinniśmy. Członkowie załogi „Vincennesa” obsługujący system radarowy za bardzo wierzyli swoim interpretacjom rozbłysków na ekranie i nie sprawdzili wydruków komputerowych, które pokazywały, że irański samolot się wznosił, a nie obniżał. Tę ludzką nad mierną pewność siebie ilustrują wyniki kilku badań, w których proszono uczestników o ocenę, jak bardzo są pewni, że znają odpowiedź na posta wione im pytanie, a następnie porównywano ich sądy z rzeczywistymi rezultatami. Na przykład Vallone, Griffin, Lin i Ross (1990) pytali studen tów, jak zachowają się w przyszłości i prosili ich o ocenę, jak bardzo są pewni poprawności własnych odpowiedzi. Uczestnicy tych i wielu podo bnych badań wyrażali nadmierną pewność: ich odpowiedzi nie były tak poprawne, jak przewidywali. Kiedy ludzie są w stu procentach prze konani, że znają odpowiedź, zazwyczaj odpowiadają poprawnie tylko w 85% wypadków. Kiedy szansę tego, że znają odpowiedź, oceniają na 75%, zazwyczaj odpowiadają poprawnie tylko w 60% wypadków (Lich tenstein, Fischhoff, Phillips, 1982). Każdy zatem, kto usiłuje udoskonalić ludzkie wnioskowanie, musi sta wić czoło barierze nadmiernej ufności. Wielu, jak się wydaje, sądzi, że ich rozumowanie jest bez zarzutu i nie wymaga żadnego poprawiania. Drogą do polepszenia ludzkiego wnioskowania może być zatem zajęcie się bez pośrednio tą nadmierną ufnością i uzmysłowienie ludziom, że mogą się mylić. Tę metodę obrali Lord, Lepper i Preston (1984). Stwierdzili, że kiedy prosili badanych o rozpatrzenie stanowiska przeciwstawnego do tego, któ re ci podzielali, wtedy budziła się w nich świadomość, że są inne sposoby interpretowania rzeczywistości niż te, które uznawali, i malała częstość popełnianych przez te osoby błędów

Posted in Bez kategorii.

Korygowanie ludzkiego wnioskowania

Działo się tak wtedy, kiedy nie były specjalnie zainteresowane, by do konywać oszacowań jak najstaranniej. Część uczestniczek eksperymentu sądziła, że bierze udział w badaniach dotyczących randek i że one same będą się przez kilka tygodni spotykały z Tomem. Gdy uczestniczkom bardziej zależało na stwierdzeniu tego, co się Tomowi podoba i co mu się nie podoba u kobiet, z którymi się umawia, stosowały bardziej złożone strategie szacowania współzmienności i dokonywały bardziej trafnych ocen. Jest wiele do ulepszenia w ludzkim wnioskowaniu. Być może nie które laboratoryjne demonstracje błędów w ludzkim wnioskowaniu po ciągnęły za sobą przesadną ocenę skali występowania tych błędów w co dziennym życiu. Tym niemniej jesteśmy zdania, tak jak i liczni inni autorzy, że wiele z nich może mieć istotne znaczenie (np. Gikmch, 1991; Nisbett, Ross, 1980; Quattrone, 1982; Slusher, Andersen, 1989). Na przy kład w rozdziale 13 przekonamy się, że źródło uprzedzeń rasowych może tkwić po części w procesach błędnego wnioskowania. Inny przykład to tragiczny przypadek „Vincennesa”. Decyzja o zestrzeleniu irańskiego sa molotu mogła mieć wśród swoich przyczyn kilka błędów wnioskowania. Skoro skutki niedostatków ludzkiego funkcjonowania poznawczego mogą być przykre, a nawet tragiczne, należy zastanowić się nad tym, jak można te błędy skorygować. Czy można nauczyć ludzi bardziej poprawnego wnioskowania dla uniknięcia błędów, które rozważaliśmy w tym rozdzia le? Jeśli tak, to jaki jest najlepszy sposób osiągnięcia tego celu? Pedagodzy, filozofowie i psychologowie roztrząsali tę kwestię przez dziesiątki lat, a ostatnio pewne fascynujące eksperymenty przyniosły obiecujące rezul taty.

Posted in Bez kategorii.

Reguły wnioskowania

Ludzie robią to, co robią, z sensownych powodów. Reguły wniosko wania (np. heurystyki wydawania sądów), które rozwijały się przez ty siąclecia, są funkcjonalne i zazwyczaj służą nam dobrze. Chociaż niekiedy sprowadzają nas na manowce, częściej jednak są użyteczne. Na przykład jedna z tez tego rozdziału głosi, że ludzie są nieustępliwymi teoretykami trzymającymi się swoich schematów nawet wtedy, gdy niezgodne z nimi dane jaskrawo im przeczą. Nie brzmi to najlepiej. Ale czy chcielibyśmy, by ludzie odrzucali wszystkie swoje apńoryczne oczekiwania i schematy, kiedy wkraczają w nową sytuację? Z pewnością nie. Z przystosowawcze go punktu widzenia jest bardzo cenne, że podchodzimy do nowych sy tuacji wyposażeni w schematy, które pomogą” nam zinterpretować to, co zobaczymy. Kilku filozofów wysuwało argumenty na rzecz tezy, że lepiej jest zbagatelizować znaczenie danych, które wchodzą w konflikt z przy jętym wcześniej schematem, niż całkowicie zmieniać nasz pogląd za każ dym razem, kiedy napotykamy jakiś niezgodny z nim fakt. Jako inny przykład rozpatrzmy heurystykę zakotwiczenia/dostosowa nia. Zapoznaliśmy się z kilkoma przykładami, kiedy to ludzie nie mody fikują wystarczająco swoich sądów w stosunku do punktu wyjściowego, tak jak wtedy, kiedy uznają próby tendencyjne za reprezentatywne dla całej populacji. Podobnie jak wiele innych błędów, które popełniamy, mo że to być skutkiem ubocznym użytecznej strategii wnioskowania: tenden cji do przyjmowania za prawdę tego, co widzimy. Zakładanie, że świat jest taki, jaki nam się wydaje, a nie powątpiewanie za każdym razem w prawdziwość danych, które do nas docierają, jest korzystne z przy stosowawczego punktu widzenia („Czy to jakiś samochód zjeżdża na mój pas? Być może powinienem poczekać na dalszą informację przed roz strzygnięciem, co to jest… BANG!”). W końcu — to, co widzimy i sły szymy, na ogół prawdopodobnie jest tym, czym się wydaje. Dane świadczące o błędach we wnioskowaniu mogą być wyolbrzy miane. Eksperymenty dotyczące błędów we wnioskowaniu mogą, przy najmniej w jakimś stopniu, wyolbrzymiać skalę ich występowania w co dziennym życiu. W wielu eksperymentach ludzie byli proszeni o doko nywanie oszacowań, które nie miały dla nich wielkiego znaczenia. Wobec takich zadań mogli oni nie troszczyć się zbytnio o trafne wnioskowanie, do którego są zdolni, lecz kosztem większego wysiłku. To domniemanie potwierdzają badania, które wykazały, że kiedy stosowane są zadania o bardziej znaczących konsekwencjach, ludzie dokonują wnioskowań ce chujących się większym stopniem złożoności i większą trafnością (Borgi da, Howard-Pitney, 1983; Chaiken, Liberman, Eagły, 1989; Darley, Fle ming, Hilton, Swann, 1988). Tak było w eksperymencie Allana Harknessa, Kennetha DeBono i Eugene Borgidy (1985). Jego uczestniczki otrzymy wały informację o człowieku nazwiskiem Tom Ferguson, którego nigdy wcześniej nie spotkały. Dowiadywały się, jak bardzo Tomowi zależało na tym, by umówić się z każdą z kilku kobiet, i poznawały pewne fakty z nimi związane, na przykład, czy mają poczucie humoru. Uczestniczki badań proszono o ocenę związku pomiędzy cechami kobiet (np. ich po czuciem humoru) i gotowością Tomą, by się z nimi umówić. Harkness i jego współpracownicy (1985) stwierdzili, że — podobnie jak w wielu in nych badaniach zdolności ludzi do szacowania współzmienności — ucze stniczki eksperymentu posługiwały się prostymi strategiami i dokonywały oszacowań, które choć niecałkowicie złe, nie były też najtrafniejsze.

Posted in Bez kategorii.